Maseczkowy raj – nowości od Marion

Często pytacie jak wygląda moja codzienna pielęgnacja twarzy, jaki krok lubię najbardziej. Dziś przychodzę do Was z odpowiedzią na to pytanie. Otóż mojej codziennej pielęgnacji nie wyobrażam sobie bez maseczek. Wiecie, to dla mnie taka wisienka na torcie, bo kiedy po całym dniu zmywam makijaż i oczyszczam twarz, to wreszcie mam chwilę dla siebie, razem z maseczką regeneruje się nie tylko moja skóra, ale także umysł.

maseczki marion

W związku z tym maseczek zużywam na potęgę i nie stronię od wszelkich nowości 🙂 dziś chciałabym opowiedzieć Wam co nieco o nowej serii od Marion. Firma ta na pewno jest Wam już znana, bo produkują kosmetyki do pielęgnacji skóry i włosów, które słyną ze świetnego stosunku ceny do jakości. Ja sama jestem zakochana w ich olejkach do włosów. Tym bardziej chętnie przetestowałam nowe maski do twarzy.

Tropical Island

maseczki marion tropical island

Pierwsza seria, którą ostatnio poznałam to żelowe maseczki o konsystencji galaretki, zamknięte w kolorowych saszetkach przywodzących na myśl najpiękniejsze wspomnienia lata. Tropical Island to idealna nazwa dla nich, nie tylko ze względu na obłędne zapachy arbuza, pinacolady, mango i marakui czy banana, ale również ze względu na ich nietypową konsystencję. Powiem Wam, że stosowałam wcześniej maski żelowe, ale nigdy takie, które faktycznie byłyby w konsystencji jak galaretka. Było to dla mnie nowe doświadczenie, a maski poza swoją konsystencją zaskoczyły mnie swoim działaniem – po ich zastosowaniu skóra jest widocznie odświeżona, a moja tłusta cera bardzo lubi taki efekt.

Beauty shot

beauty shot

Druga seria to maseczki w kapsułkach, które mi jako osobie często przebywającej w rozjazdach szczególnie przypadły do gusty ze względu na skompresowany rozmiar i nie ma co ukrywać świetne działanie. Do wyboru mamy tutaj maseczkę złuszczającą, odżywczą, liftingującą, rozświetlającą, wygładzającą oraz wzmacniającą. Myślę więc, że każdy znajdzie coś dla siebie, bo wariantów jest do koloru do wyboru!

Mi te nowe maseczki bardzo przypadły do gustu. Te z serii Tropical Island są zupełnie inne niż wszystkie maseczki jakie kiedykolwiek używałam, a te w małych kapsułkach urzekły mnie i moją cerę. Znacie te produkty? Lubicie? Jakie maseczki wybieracie na codzień?

Czekam na Wasze komentarze!

Marta

10 Komentarzy

Dodaj komentarz