Bitwa korektorów – zamienniki Tarte Shape Tape

Tarte Shape Tape, to już korektor kultowy, przez wiele osób uznawany za najlepszy korektor na świecie. Pisałam już dla Was jego recenzję, którą znajdziecie tu: https://www.kosmetykoholiczka.pl/?p=403

Ze względu na popularność jaką się cieszy, coraz więcej marek kosmetycznych próbuje stworzyć jego tańszy odpowiednik. Jak wiadomo nie od dziś, każdy szuka jak najlepszej jakości w jak najniższej cenie. Czemu więc branża kosmetyczna nie miałaby się na naszych testach wzbogacić?

Sprawdźmy więc, czy Makeup Revolution lub Lovely udało się stworzyć idealny zamiennik Shape Tape w niższej cenie.

  1. Tarte Shape Tape Concealer

    Ten produkt jest naszym punktem wyjścia w tym porównaniu. Kosztuje 121 zł na stronie producenta i występuje w 14 odcieniach (ja posiadam light sand). Nie jest dostępny w Polsce. Dostaniecie go jednak na polskich stronach zajmujących się sprowadzaniem kosmetyków zagranicznych, takich jak www.looktop.pl, wtedy zapłacimy za niego jednak więcej, bo aż 169 zł. W pojemniczku znajdziemy 10 ml produktu.

  2. Makeup Revolution Conceal and Define

    Kosztuje około 20 zł, obecnie jeszcze nie jest dostępny stacjonarnie. Nie ma jednak problemu z jego zakupem w drogeriach internetowcyh. Występuje w 18 odcieniach, które są odpowiednie zarówno do rozjaśniania jak i konturowania twarzy. Ja posiadam odcień c2, który jest drugim w gamie pod względem jasności. Jego pojemność to 3,4 ml.

  3. Lovely Liquid Camuflage

    Kosztuje około 13 zł i jest dostępny w Rossmanie. Występuje tylko w 3 odcieniach. Ja posiadam wersję najjaśniejszą (01). Niestety ani na stronie producenta, ani na opakowaniu, nie ma informacji na temat jego pojemności.

Wszystkie te korektory testowałam razem i osobno, żeby ocenić ich trwałość i właściwości. Jakie są moje wnioski?

  • Pierwszą cechą wspólną, widoczną na pierwszy rzut oka jest aplikator – duży, inspirowany pionierskim w tej kwestii Shape Tape

  • wszystkie oksydują – choć tarte shape tape najmniej

  • spośród posiadanych przeze mnie odcieni, ten od Makeup Revolution jest najciemniejszy

  • korektory totalnie różnią się pod względem swojej konsystencji:

    • Tarte jest najbardziej „suchy” w swojej formule i jednocześnie najbardziej zastyga

    • Makeup Revolution i Lovely mają podobną, kremową formułę, choć mi odrobinę bardziej odpowiada konsystencja korektora Liquid Camuflage.

  • wszystkie ładnie łączą się z podkładami

  • wszystkie ładnie utrzymują się w ciągu dnia (nawet po 12 h nie wchodzą w zmarszczki)

  • wszystkie wymagają przypudrowania, bo bez niego niestety przesuwają się i zbierają w załamaniach skóry

  • korektor z Makeup Revolution jest mega niewydajny i trudniej go zaaplikować. Już po 4 użyciach widać, że ubyło go w opakowaniu.

Tarte Shape Tape, light sand – na świeżo i po utlenieniu
Makeup Revolution Conceal & Define – na świeżo i po utlenieniu
Lovely Liquid Camuflage, 01 – na świeżo i po utlenieniu

 

Czy w związku z tym, któryś z tych korektorów mogę nazwać zamiennikiem Tarte Shape Tape, tak jak robią to inne blogerki i youtuberki?

Niestety nie. Pomimo wielu podobieństw, jest mnóstwo różnic. Tak jak napisałam wyżej – konsystencja, jest zupełnie inna. Gama kolorystyczna – zupełnie inna. I to, co sprawia, że w żaden sposób nie mogę postawić ich na równi – czyli ich pigmentacja, a co za tym idzie wydajność. Przy dwóch cienkich warstwach korektora Tarte jestem w stanie całkowicie zakryć cienie pod oczami. Przy jego „zamiennikach” nie jestem w stanie uzyskać takiego efektu nawet przy wcześniejszej neutralizacji zasinień innymi produktami. Co więcej, muszę użyć ich duuuużo więcej, aby efekt był zadowalający. Jednak nawet przy zbudowaniu tego krycia, nie jest ono pełne. Sprawdza się na codzień, aczkolwiek na większe wyjście bym się na nie nie zdecydowała.

Czy polecam te korektory?

Tak, ale nie jako zamienniki. Lovely i Makeup Revolution są zdecydowanie lżejsze od Tarte, który jednak trochę wysusza okolicę pod oczami, dlatego lepiej sprawdzą się na codzień. Jednak Shape Tape kocham za jego pigmentację. I to się nie zmieni.

Jeżeli miałabym wybrać między Makeup Revolution a Lovely, wybrałabym jednak Lovely. Moim zdaniem ciut lepiej kryje, jest tańszy, lepiej dostępny, ładnie pachnie (jak krem nawilżający) i jest zdecydowanie bardziej wydajny.

Jeśli Wy testowaliście te produkty, koniecznie dajcie znać jak sprawdziły się u Was!

4 Komentarze

  • Hmm ciekawe. Mamy tyle korektorów na rynku, że nie wiadomo który wybrać. Ja nie wiem na który bym się zdecydowała, z pewnością chciała bym taki, żeby nie wysuszał skóry pod oczami i nie wchodził w zmarszczki. Dobrze, że piszesz na temat kosmetyków i myślę, że również wybrała bym Lovely.

  • Zastanawiam się, czy zamiast tych korektorów nie zacząć używać po prostu dobrze kryjącego podkładu o jaśniejszym tonie. Skoro nie znajdziemy dobrego zamiennika, to może będzie inny sposób 🙂

Dodaj komentarz